Dlaczego mleko modyfikowane?

Należę do tych mam, które bardzo chciały karmić piersią.
Będąc już w połowie ciąży poczyniłam zakupy z tym związane, laktator, wkładki laktacyjne, staniki do karmienia, piżamy z łatwym dostępem do piersi.
Ale jak to czasem bywa, kiedy bardzo się czegoś chce to jak na złość nie przychodzi.

Cesarskie cięcie raczej nie bywa powodem do tego, aby pokarm się nie pojawił, może taka już jest moja fizjonomia, a może wiąże się to ściśle ze stresem i naciskiem jaki wywierały na mnie położne w szpitalu.
Podejście do sprawy niektórych z nich było na prawdę marne i kiedy patrzę na to wszystko z perspektywy czasu, miałabym ochotę powiedzieć im kilka słów, ale niestety w tamtym momencie o tym nie myślałam.
Tak to bywa, że człek mądry po szkodzie.

Kiedy patrzyłam na inne kobiety, które dostawały pokarm bardzo im zazdrościłam i wcale nie byłam zadowolona kiedy moja córcia robiła się głodna a ja musiałam wędrować do położnych i prosić o butelkę, którą dawały mi z wielką łaską, jakby co najmniej płaciły za nią z własnej kieszeni.
(Nie wszystkie oczywiście).
Jedna z nich pewnej nocy zarzuciła mi, że jestem leniwa i wygodniej mi karmić butelką! Przysięgam, że gdyby nie hormony, które w trakcie ciąży zrobiły ze mnie płaczliwego placuszka, najprawdopodobniej dostała by w twarz. Później jeszcze kilka razy usłyszałam na ten temat uszczypliwe komentarze i być może to, że zamiast być odprężoną i powoli wracać do zdrowia, ja siedziałam zestresowana i wyłam za każdym razem kiedy miałam iść po butelkę bo wiedziałam,że zaraz znów posłucham bardzo istotnych opinii na temat sposobu i powodów mojego karmienia.

Podczas gdy jedne położne przychodziły, dawały rady, pomagały przystawiać dziecko do piersi, pokazywały jak je masować i wieloma różnymi sposobami starały się wywołać u mnie pokarm, to te drugie przychodziły i swoimi tekstami, zupełnie z resztą nie na miejscu, zaprzepaszczały całą ich pracę.

Każda sytuacja ma jednak swoje plusy i minusy, jeśli chodzi o plusy, są one ewidentnie samolubne, więc jeśli ktoś uważa, że mamie już nic od życia się nie należy, proszę ominąć tę część!

+ mogę jeść i pić na co mam ochotę nie obawiając się kolek,
+ dzieci karmione mlekiem modyfikowanym rzadziej miewają kolki i anemię,
+ w razie gdyby zaszła taka potrzeba, mogę zostawić dziecko pod czyjąś opieką nie martwiąc się, że za godzinkę córa będzie potrzebowała maminego cyca!
+ mąż może wyręczyć mnie w karmieniu a ja w tym czasie mam kilkanaście minut, które mogę poświęcić sobie lub na coś pożytecznego.

Teraz minusy moim okiem :

- niech mówią co chcą, ale mleko modyfikowane też kosztuje. Grosz do grosza i mamy okrągłą sumkę,
- wszędzie gdzie nie pójdę muszę taszczyć ze sobą termos, butelki, mleko itd… Jak beduin ;),
- ponoć to mleko matki jest najbardziej wartościowe…

Mleko, które my wybraliśmy dla naszej córy to Bebiko.
Tak poradziła nam pani doktor w szpitalu, kazała spróbować od tego, zmienić dopiero w razie potrzeby i tak już miesiąc trzymamy się wciąż pierwszego wyboru i na razie nic nie zwiastuje, aby działo się coś nieprawidłowego!
A Wy drodzy czytelnicy, czym karmicie swoje pociechy?!

Pozdrawiam cieplutko i do napisania!

8 comments on “Dlaczego mleko modyfikowane?

  1. Ja karmię piersią, jem i piję to na co mam ochotę, oczywiście oprócz alkoholu.
    A gdy wychodzę z domu dziecko dostaje butlę, ponieważ nie jestem w stanie odciągnąć tyle pokarmu a nawet nie mam na to zbytnio czasu. Moje dziecko nie ma kolek a jem i fasolę, kapustę itd. Poza tym dzieci karmione mm również mają kolki i z moich obserwacji więcej dzieci karmionych mm ma kolki niż cycem.
    Oczywiście nie odbierz źle mojego komentarza, nie potępiam Cię ani nic innego, po prostu wyrażam swoje zdanie :* Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    1. Nie mam Ci za złe, bo i ja wyraziłam tu swoje zdanie związane z moimi obserwacjami ;)
      A to, że jesz wszystko to wielkie szczęście! Widać akurat Twój maluch nie ma do tego tendencji !

  2. Też mam zamiar karmić swoje Maleństwo piersią, ale czy uda mi się to przeciągnąć do samego końca, to nie wiem.. Hmm, ponoć to jest prawda – mleko matki jest najbardziej wartościowe i to jeszcze bardziej przekonuje mnie do karmienia piersią. Jednak sporo matek z tego rezygnuje..

    1. Myślę, że często wiąże się to z tym, że kobiety boją się jak będą później wyglądać ich piersi!
      Ja powiem jedno, karmienie butelką ani wygodniejsze, ani lepsze, ale wybór należy do każdego z osobna!

  3. Bingo! W końcu ktoś kto myśli jak Ja! A mm tez daje synowi Bebiko i jak córa się urodzi, to też od razu na butle przejdzie, bo po pierwszych marnych skutkach moich wysiłków, nie zamierzam męczyć siebie i dziecka poraz drugi!

    1. Masz rację! Po co zbędny stres, ja też jeśli 2 raz (za jakiś czas oczywiście :p ) zajdę w ciążę to na pewno nie będę się tym tak przejmować i od razu postawię na butle.

  4. Czytam Twój wpis i w oczy rzuca mi się to jak bardzo, bardzo, bardzo kuleje nasza opieka medyczna…Stan wiedzy położnych i ich podejście do świeżo upieczonej matki – karygodne! Może dla nich jest to setne dziecko w miesiącu, ale trochę empatii, trochę zrozumienia… Powinny być miłe dla kobiet, które dopiero co urodziły i po porodzie, który do najłatwiejszych nie należy zderzyły się z rzeczywistością, tj. głodnym dzieckiem, delikatnym dzieckiem, NOWYM dzieckiem, z niewyspaniem, z problemami z karmieniem etc…
    Myślę, że w dużej mierze to właśnie przez takie traktowanie nie udało Ci się karmić piersią. Osobiście karmię piersią, i mimo, że początki miałam cięęężkie, to wygrałam walkę.
    Chociaż potwierdzam – czasami chciałabym się na chwilę „przesiąść” na butelkę, żeby móc spokojnie zostawić Malucha na dłużej z babcią czy mężem… Takie małe tęsknoty :)
    Pozdrawiam

    1. No mi niestety się nie udało, okarm zastrajkował i się nie pojawił i tak jak Ty podejrzewam, że winą tego był po prostu mój stres… Nie da się ukryć, że nasze polskie oddziały położnicze i porodówki są po prostu nie najlepsze. A personel w nich, nie wyszkolony i zobojętniały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *