Kupa czasu i cała masa zmian!

Witajcie Ci, co szczęśliwie dla mnie, jeszcze przeglądacie tego obrośniętego grubą warstwą kurzu bloga!
Ostatni wpis z maja 2016 roku jest dla mnie miłym przypomnieniem tego co już za nami i czymś co przypomina mi, że czas leci zbyt szybko – zwłaszcza wtedy gdy jesteś mamą!
Na pewno wszystkie rodzicielki zgodzą się ze mną, że co najmniej kilka razy w roku patrzą na swoje pociechy i mówią „Jasna cholera! Jak ten czas szybko leci.”
Zaledwie pięć dni temu Zuzanna skończyła 2 lata, ma buzie pełną zębów, swoje humorki, a nawet typowo kobiece foszki!
Jest bystra, ale mało zaradna i oczywiście jest też leniuszkiem w wielu sprawach a w innych, trudno ją zatrzymać.
IMG_20170516_122602
Ma swoje 90 centymetrów wzrostu i 11 kilo wagi. Posiada ukochane bajki, choć przerobiliśmy już dosłownie wszystko od sławnego „Frozen”, „Zaplątanych” czy „Vaiany” i niech pierwsza rzuci kamieniem matka tej dziewczynki, która nie zna tych wszystkich piosenek na pamięć!
Ja sama łapię się na tym, że chodząc po domu nucę od czasu do czasu te teksty.
Ma swoje ulubione zabawy i odkrywa w sobie duszę artystki bazgrząc wszędzie gdzie dosięgnie.
Nie lubi innych dzieci, ma jedną koleżankę, którą toleruje i kuzyna, którego nawet czasem pogłaska (być może dlatego, że ma dopiero 5 miesięcy i nie jest w stanie zabrać jej zabawek!)
Przed obcymi się wzbrania, jest to wada i zaleta. Wiem, że nigdzie jej „nie zgubię” bo pilnuje się jak żadne inne dziecko, ale kiedy starsza pani w sklepie powie jej, że jest śliczną dziewczynką, albo zapyta o imię wtedy Zuzanna wspina się po mnie jak po drzewie i jest to wierzcie mi, optymistyczna wizja bo bywa i tak, że wpada w histerię!

O tym czy zaraziliśmy ją wraz z mężem, naszą pasją gór, jeszcze zbyt wcześnie przesądzać, ale wiem, że uwielbia po nich chodzić, a przede wszystkim być noszona w nosidle turystycznym, z którego niczym z tronu dla prawdziwej księżniczki, może oglądać piękne okolice!
Za to na pewno kocha wodę i nie czuje do niej respektu. Jest jednym z tych dzieci, które nad jeziorem siedzą w wodzie z sinymi ustami, trzęsąc się całym ciałkiem, a matka stoi na brzegu i z marnym skutkiem błaga o opuszczenie chłodnej toni!
Już dawno zmieniliśmy łóżeczko na takie, do którego wchodzi sama i sama wychodzi – my nazywamy je łóżeczkiem przedszkolaka, choć do takowej placówki nasza córka nie uczęszcza.
Zasypia sama i przesypia całe noce.
Wciąż ma alergię na mleko, niestety. A swoje, specjalistyczne, które jadła jeszcze do niedawna odstawiła całkowicie, ale uprzedzając pytania! Pani Doktor stwierdziła, że to zupełnie naturalne.
Teraz śpi w sąsiednim pokoju, pociągając od czasu do czasu noskiem – ma alergię, kolejną. Jak większość dzieci dzisiejszych czasów.
A jak to jest z Wami? Czy Was również czas nie oszczędza?

2 comments on “Kupa czasu i cała masa zmian!

  1. Moja córcia jest jeszcze malutka, bo dopiero co ją urodziłam, ale też te dni mi uciekają jak szalone. Jeszcze niedawno byłam w ciąży, a mała ma już ponad 1.5 miesiąca. Ja też znam piosenki z bajek Disneya, bo śpiewałam je mojej siostrzenicy. Teraz śpiewam córeczce, która jeszcze nie wie co to jest, ale i tak już je lubi :) Pozdrawiam.

Odpowiedz na „dlugamamaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *